23 września 2012

1# Kim jestem?

Drogi Przyjacielu!


Kiedy pytam kogoś kim jest, to mówi mi imię i nazwisko. Ale to jest tylko nazwa. Tak naprawdę żeby dociec kim jest, to trzeba zastanowić się troszeczkę głębiej. Jeśli jednak nie nazwa, to gdy spytamy kogoś: kim jest, odpowiada: - No ja to ja. I wtedy pokazuje na siebie, na swoje ciało.



Kim ja jestem?

Mogę być każdym , nikim konkretnym.

Czasem jestem szczęśliwa, a czasem radosna. Niekiedy mam ochotę zacząć wrzeszczeć, żeby mnie wreszcie zabrali z tego pokręconego świata, życia. Ile bym dała za nową pustą kartkę do zapełnienia... Innym razem znowu za nic w świecie nie chciałabym się zamieniać z nikim miejscami. Nie wiem, jak to jest możliwe.

Nie daj mi się zwieść. Nie daj się zwieść masce, którą noszę. Bo noszę tysiące masek, a udawanie jest moim drugim "ja".


Na zewnątrz wydaję się spokojna, lecz moja twarz to maska. Pod nią nie ma samozadowolenia i opanowania. Pod nią mieszka prawdziwa ja – zmieszana, przestraszona, samotna. Jednak skrywam to, nie chcąc by ktokolwiek o tym wiedział. Drżę na myśl, że moja słabość mogłaby się ujawnić. Dlatego pospiesznie tworzę maski za którymi mogę się ukrywać, nonszalancką, wyszukaną fasadę, która pomaga mi udawać i chronić mnie przed spojrzeniem, które wie. Tymczasem to spojrzenie jest moim zbawieniem, jedynym zbawieniem. Wiem o tym. Tylko ono może mnie uwolnić od siebie samej, z tych własnoręcznie wzniesionych murów, więzienia, zza barier, które tak starannie stawiałam. Lecz nie mówię Ci tego. Nie śmiem.
Boję się.
Boję się, że w ślad za Twoim spojrzeniem nie pojawi się miłość i akceptacja.
Boję się że będziesz gorzej o mnie myślał, że będziesz się śmiał, a Twój śmiech mnie zabije.
Boję się że tam w głębi jestem nikim, że jestem zły, a Ty to dostrzeżesz i mnie odrzucisz.



Twoja W. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz